Jestem zupełnie nieodpowiedzialna.
Tak, to stwierdzone.
Nie jest istotne to, że dbam o to, by płacić kredyty, rachunki czy czynsz na czas.
Nie ma znaczenia także to, że zawsze staram się mieć zapas żwirku, kociego żarcia czy nawet kocich kabanosów.
Nawet znaczenia nie ma fakt, iż zmuszam się codziennie, by iść do pracy i nawet się nie spóźniam, ba, dzisiaj wstałam o 3:40.
O mojej nieodpowiedzialności świadczy dobitnie fakt, iż zostawiam mojego kota na noc samego, bez jego pozwolenia i bez odpowiedniej ilości jedzenia/zabawek, które może ukraść.
Dlatego też, tym bardziej wstyd mi, kiedy wracam o szóstej rano, aby go zabawić i nakarmić, on wita mnie ucieszony.
Do czasu, aż dostanie jedzenie, potem mnie ignoruje, podła dziwka <3
Muszę nauczyć się żyć odpowiedzialnie. Zdecydowanie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Za SPAM dziękujemy.
Krytykę konstruktywną bardzo chętnie przyjmiemy (czytaj: foch i tupanie nogami), jeszcze chętniej miłe słowa.
A nalepiej kwiaty i czekoladki.